Ultradźwięki i stomatologia. – Agnieszka Sicinska

Wyraz ultradźwięki – z jednej strony – jest często spotykany i powtarzany, ale – z drugiej – czy naprawdę właściwie jest rozumiany? – Przez fizyków, inżynierów – na pewno: tak. A co z resztą świata, co z nami? – Spróbuję przybliżyć to zagadnienie, mimo, że nie jestem, ani inżynierem, ani fizykiem, tylko lekarzem. W języku angielskim wyraz “ultra” znaczy skrajny. Tak więc ultradźwięki to dźwięki skrajnie wysokie – tak wysokie, że nawet ich nie słyszymy. Słyszą je natomiast nasi czworonożni przyjaciele – np. psy i koty. Za to my, ludzie, umiemy je wykorzystywać.

Znamy historię o trąbach Jerychońskich, na odgłos których runęły mury… Może więc ich tajemnica kryła się w wytwarzanych przez nie ULTRADŹWIĘKACH? – Nikt ich nie słyszał a mury runęły!
Dla mnie – jako lekarza – ważne jest to, że mają one coraz szersze zastosowanie w medycynie. Także w stomatologii, która już dziś wykorzystuje ultradźwięki:

– w profilaktyce, do rozbijania kamienia nad- i pod dziąsłowego stosujemy scaler ultradźwiękowy;
– w elektrycznych szczoteczkach sonicznych do użytku domowego;
– w leczeniu paradontozy, do oczyszczania patologicznych kieszeni, używamy urządzenia o nazwie Vector;
– w leczeniu kanałowym wykorzystujemy ultradźwięki do rozbijania trudnych do usunięcia, zalegających w kanałach korzeniowych zębów pozostałości i udrażniania tych kanałów;
– w protetyce – do usuwania wkładów koronowo korzeniowych i wykańczania opracowania zębów pod korony;
– wreszcie, w chirurgii stomatologicznej, używamy urządzeń nazywanych piezosurgery, o fantastycznych wręcz możliwościach.

To ostatnie zastosowanie ultradźwięków jest moim ulubionym i bardzo często z nich korzystam w codziennej praktyce. Ku zadowoleniu moich pacjentów.
Magia ultradźwięków pozwala mi tak delikatnie pracować, że – jeżeli tylko istnieje taka potrzeba – mogę, z pomocą piezosurgerów w czasie JEDNEJ wizyty:

1) usunąć ząb lub zęby;
2) przygotować miejsce i wprowadzić implant lub implanty;
3) osadzić NATYCHMIAST, podczas jednej, tej samej wizyty korony na świeżo wprowadzonych implantach.

Nie mówiąc już o tym, że ultradźwięki pozwalają także na możliwie delikatną ekstrakcję trudnych do usunięcia zębów – na przykład zatrzymanych ósemek – oraz na skrócenie i precyzyjne wykonanie wielu chirurgicznych i skomplikowanych zabiegów stomatologicznych.
Za to właśnie kocham ultradźwięki w stomatologii

Agnieszka Sicińska

Kontakt

Zostaw wiadomość, skontaktuję się w najbliższym możliwym terminie.

Nie czytelne? Zmień tekst. captcha txt