Czy zęby mogą być sexy ? – Agnieszka Sicinska

Pewnego pięknego, zimowego dnia uzgadniałam z moją 67- letnią pacjentką, bardzo atrakcyjną kobietą, jak mają wyglądać jej nowe zęby.Pani ta straciła własne zęby na skutek agresywnego zapalenia przyzębia. Obecnie ma niebagatelną liczbę wkręconych 15 implantów i tymczasową pracę protetyczną. Życzeniem tej Pani było, aby te docelowe zęby były sexy….

Zastanowiłam się jak sprostać tym oczekiwaniom. I co to może znaczyć, że zęby są sexy. Na pewno muszą być zdrowe i mieć piękny, dopasowany do osoby kolor i kształt i oczywiście muszą być wszystkie na swoich miejscach. Wymodelowanie pięknych, trzecich zębów naprawdę jest sztuką. Ale nie tylko. Podstawą jest projekt, a następnie perfekcyjne wykonanie wszystkich etapów pracy. Każdy pacjent ma swoje indywidualne potrzeby.
Czasami wystarczy zabieg higieny, innym razem wybielanie, ponieważ własne zęby pacjenta są zdrowe i ładne Czasami realne i możliwe jest uzyskanie wspaniałego efektu, kiedy z pozoru „nic się nie da ładnego zrobić”.

Możliwości nowoczesnej, tej naprawdę nowoczesnej stomatologii pozwalają na to, aby z powodzeniem realizować to, co kiedyś było niemożliwe. Fakt, że dzisiaj mamy możliwość, a nawet preferujemy z medycznego punktu widzenia łączenie w jeden kilku zabiegów, pozwala na skrócenie czasu leczenia i szybką rekonwalescencję pacjenta.

Wygląda to tak.

Jeżeli istnieje konieczność usunięcia pewnych zębów, usuwamy je, wkręcamy zgodnie z potrzebami i uzgodnieniami implanty, jeżeli jest taka konieczność regenerujemy, odtwarzamy brakującą kość. Na koniec osadzamy przykręcając odpowiednie prace protetyczne, mosty i korony. Wszystko to podczas jednego zabiegu.
Pacjent przyszedł z zębami i wychodzi z zębami, nawet, jeżeli wydaje się to niemożliwe.

Agnieszka Sicińska

Kontakt

Zostaw wiadomość, skontaktuję się w najbliższym możliwym terminie.

Nie czytelne? Zmień tekst. captcha txt